rzut uchem: [SLOW LIFE] i S.Moreira

Zwykły wpis

slowlifeOrajt, trochę mnie nie było. O smaczkach z ostatnich miesięcy napiszę już chyba w jakiejś dłuższej notce zbiorczej (sneak preview: Refracted, Abdulla, Phase, Shlomo…), tymczasem parę słów o labelu który ostatnio zasiedział mi się w głowie. A właściwie – tyleż o labelu, co o konkretnym grajku. Choć bowiem nominalnie berliński (a jakże!) SLOW LIFE składa się z pięciu członków, to już rzut oka na discogsową listę wydawnictw uświadamia, że pierwsze skrzypce gra w składzie Sergio Moreira, wygląda wręcz na to, że oficynka zajmuje się głównie wydawaniem jego muzyki. I dobrze, bo to piekielnie zdolny gość, co zaraz sobie udowodnimy:


S.Moreira – Fuck The Clock [SL001] [->discogs]

„Jedynka” z oferty Slow Life to prawdziwa perła. Niedawny repress obniżył co prawda horrendalne ceny na discogs, już jednak pobieżny rzut uchem uświadamia, że mamy do czynienia z naprawdę wyjątkowym plackiem. Ciężko zdecydować się co tu podlinkować – od nonszalanckiego, lekko kwasowego ‚Beyond Lightspeed’, przez oprószone słodkimi wokalami ‚Lost in time’, aż po nieco jackujące, energiczne i podnoszące na duchu ‚Remember…’, wszystkie tracki to bomby. No i przede wszystkim dają świetny wgląd w charakterystyczny styl Moreiry – senny, psychodeliczny house, któremu udaje się nie mylić miękkości brzmienia z banalnym deepowym lukrem, a surowej energii z niedopieczonym ciupaniem. Gdzie trzeba analogowe i chropawe, gdzie trzeba – łagodne i słodkie, wszystko z mocno kosmicznym feelingiem. Ach, no i ten, no – najlepszy track z płytki to fenomenalne, na wskroś oryginalne ‚M.I.A.’ z dogranym żywym saksem zawodzącym na lekkim delay’u. Nonszalancki jam, który mógłby trwać z godzinę.


S.Moreira – We All Are Fra! [SL002] [->discogs]

Tu z kolei mamy przykład tego, co się dzieje w przypadku braku repressu. Kosmiczna cena uświadamia, że na Slow Life zaczęli się już poznawać chytrzy diggerzy-spekulanci. Co jest jednak trochę dziwne, bo 002 nie dorównuje debiutowi labelu. Jest tu co prawda miejsce dla solidnego, parkietowe sztosiwa (zawadiackie ‚Late Dawn’), brak jednak świeżości „jedynki”. Ale to solidne wydawnictwo, o czym zaświadcza numer otwierający placek (co to za ohydna kalka z terazrockowego mamlania o concept-albumach – czy winyl może w ogóle coś otwierać?). ‚Do You Want Me’ to rozkoszna pościelówa – jeśli lubicie się poprzytulać na zejściu po psychodelikach. Cudownie zapętlona fraza pianina wychyla się od czasu do czasu zza kłębów zamulonego bitu, który, podobnie jak w innych najlepszych produkcjach Moreiry, sprawia wrażenie, że ciągnie się w nieskończoność. Fantastyczny, bezczasowy odpał.


S.Moreira – Changing Habits, Breaking Rhythms [SL003] [->discogs]

Tutaj z kolei mocno daje o sobie znać zaplecze Sergia, który jest utalentowanym perkusistą jazzowym – kwasowe ‚Empty Your Mind’ łamie się jak, nie przymierzając, tracki Ramadanmana, podobnie mocno synkopowany ‚Just A Little Beat’. Moim ulubionym numerem z zestawu jest zaś bez wątpienia ‚As High A It Can Go’ – z fantastyczną progresją: perkusjonalia rozkręcają się w acidowych oparach, całość odpala w pełni po uroczo dosłownym samplu wokalnym, ale nie pędzi na złamanie karku, tylko zawiesza się w nierozwiązanym suspensie. Wysmakowany DJ-tool.


S.Moreira, Saverio Celestri – Interphase Issues [SL004] [->discogs]

Placek który dopiero niedawno trafił do sklepów – ciekawostka, tym bardziej, że genialna „piątka” już dawno była do dostania. Jedna z nierozwiązanych tajemnic niezalowej dystrybucji. Współpraca Moreiry z kolegą z wydawnictw to solidne wydawnictwo, ale nic poza tym. Mocno kwasowe, wolne jamy. Najciekawszy numer: eteryczne, odklejone ‚Hyphnosphere’.


S.Moreira / Refracted – From A Cosmic Perspective [SL005] [->discogs]

Moreira i Refracted? Brzmi jak match made in heaven, czyli po naszemu – duet nie do podjebania. I tak właśnie jest. Zdecydowanie mój faworyt w ofercie Slow Life i jeden z najfajniejszych placków które sobie w upływającym roku sprawiłem. Zestaw kosmicznych narzędzi – ‚Swelling Senses’, numer od Refracted to imponujące, podniosłe outro; w remiksie Moreiry zyskuje pazura i energii i zmienia się w fantastyczny wstępniak do seta. Na naprawdę cieniutko rozsmarowuje za to numer samego Moreiry – ‚Shuttle Transport’ to arcydzieło: wolne, motoryczne trzaskanie w okolicach 110BPM, w tle kosmiczne tchnienie, a gdzieś po bokach cykają przeszkadzajki rodem z „leśnego techno” (chyba muszę gdzieś wyjaśnić ten termin). Pcsychodeliczna ciuchcia na orbicie. W ujęciu Refracted numer przyspiesza i zyskuje kwasowy charakterek – drapie aż miło, w dodatku w tempach jakby bardziej parkietowych, jednak to oryginał kradnie show.


v/a – Chromophore EP [SL006] [->discogs Przekrojowy skład z numerami od producentów związanych z label. Nie doczekał się jeszcze wydania, więc na razie tylko snippety z soundclouda. Przykuwa ucho B1 – chicagowska pompka od Moreiry z dragowym samplem (znowu!) i zamykający kompilację cokolwiek prędkawy breakbeatowy track od Celestriego.


Poczekamy, posłuchamy. Tymczasem – borem, lasem – jeszcze kilka smaczków od Moreiry spoza Slow Life:
Shadee & S. Moreira – Untitled  [Polen] [->discogs]

Kolabo dla rumuńskiego Polen. Moreira nieco jackująco, mocno pod stopę i, ale i bioderko. Symaptyczno-cwaniacki housik.

S.Moreira & Xinner – Through The Rings of Saturn EP [Phonica] [->discogs]

Momentami to chyba najmocniej dryfujące w stronę techno (ale takiego raczej  Mörk-owego) numery Moreiry, ale wciąż typek jest rozpoznawalny po jednej kosmicznej nutce. Najbardziej parkietowo użyteczny jest tutaj oczywiście ‚Communication Breakdown’, najlżejszy – podpływający Deepchordem „space dub” tego samego tracka, najciekawszy zaś – żywy, pełen perkusyjnych wygibasów ‚Orbiting Around’.


Mądremu uchu dość po buchu, więc wiecie już, że Moreira to piekielnie utalentowany koleżka. Ja tam na album jeszcze nie czekam, niech trzaska singielki (ba-dum!), tymczasem warto polować na różne SlowLife showcase’y, ostatnio odbył sie w berlińskim Ohmie i Sergiusz grał tam live’a. Tymczasem na koniec cymesik: SlowLife podcast z Moreirą, kontrabasem i saksofonem:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s